Historia rozpoczyna się wraz z raportem proboszcza Kobylnickiego kościoła Ignacego Rosołowskiego skierowanego do Wileńskiego Rzymsko-katolickiego Duchowego Konsystorium (w czasy Imperium Rosyjskiej to wydział ds. wyznań) z dnia 29 czerwca 1895 roku, w którym wnioskuje o pozwolenie na budowę nowego kościoła z kamienia:

„… zamiast istniejącego drewnianego zgniłego i starego …”

Strona raportu proboszcza Kobylnickiego kościoła Ignacego Rosołowskiego skierowanego do Wileńskiego Rzymsko-katolickiego Duchowego Konsystorium z dnia 29 czerwca 1895 roku (napisana w języku rosyjskim)

W roku 1897 wmurowano kamień węgielny nowej świątyni, której fundament której został poświęcony w dniu 2 września 1897.

Projekt kościoła z kamienia 29 kwietnia 1897, który mógł by być zbudowany

26 lutego 1898 r. Ks. Pr. Ignacy Rosołowski pisze nowy raport do Wileńskiej Rzymsko-katolickiej Duchowej Konsystorzji, z nowym planem i kosztorysem:

”… projekt nowego kościoła zestawiony z brukowanego kamienia i bez sklepień. Przecież planowano wytworzyć budowę z cegły i sklepieniami … „

Strona raportu proboszcza Ignacego Rosołowskiego do Wileńskiego Rzymsko-katolickiego Duchowego Konsystorium z dnia 26 lutego 1898 roku (napisana w języku rosyjskim)

2 sierpnia 1899 roku plan budowy murowanego kościoła został zatwierdzony.

Projekt murowanego kościoła (1899 r)

Jak można zauważyć na oryginalnym projekcie, świątynia miała wyglądać inaczej, ale także miała być zbudowana nowa dzwonnica, z zegarem.

4 sierpnia 1901 budowa została zakończona z wyjątkiem dekoracji wnętrz. 9 września 1901 roku kościół został wyświęcony przez ks. proboszcza Ignacego Rosołowskiego za zgodą biskupa wileńskiego Stefana Aleksandra Zwierowicza.

Stefan Aleksander Zwierowicz (26.12.1842-4.01.1908) – biskup diecezjalny wileński w latach 1897–1902.
Nowo wybudowana świątynia. Zdjęcie 1901 r. ze strony radzima.net

25 lipca 1904 kościół konsekrowany przez biskupa Edwarda Barona de Ropp.

Biskup Edward Baron de Ropp (2.12.1851-25.07.1939) (zdjęcie ok. 1905) – biskup wileński (1903-1917).

Był to pierwszy murowany kościół, który został zbudowany w miasteczku Kobylnik w jego prawie 500-letniej historii. Ponadto, była to pierwsza świątynia zbudowana w diecezji wileńskiej na początkach XX wieku.

Kościół jest zbudowany z czerwonej cegły na fundamencie z bloków granitowych.

Obecnie kościół ma pięć ołtarzy.

Ołtarz główny:

Ołtarz główny

Ołtarz główny został zbudowany w 1912 roku. Jego fundatorką była Maria Przewłocka. W ołtarzu wciąż pozostaje obraz Matki Boskiej (zwaną Anielskiej – wspomnienie 2 sierpnia).

Obraz Matki Boskiej Anielskiej

W prawym rogu obrazu są umieszczone napisy w języku łacińskim: “Quarto Renovatum A.D. 1957. A.D.1902 Tertio renovato. Secundario De novo renovatus anno 1736 per Stanislaum Dzianksza” [napisy mówią o konserwacjach obrazu: 1736, 1902 i 1957]. W opisie kościoła jest odnotowane, że konserwacja obrazu w 1902 roku była wykonana przez Bronisława Kamińskiego z Wilna.

Napisy, mówiące o konserwacjach obrazu w latach 1736, 1902 i 1957

Ołtarze w nawach bocznych:

  • po lewej stronie – św. Andrzeja apostoła w neogotyckim stylu, wybudowany w 1906 roku, z dębu, obraz św. Andrzeja Apostoła namalowany w 1903 przez Bronisława Kamińskiego z Wilna.
Ołtarz św Andrzeja Apostoła
  • po lewej stronie – św. Antoniego, w neogotyckim stylu:
Ołtarz św Antoniego
  • po prawej stronie – Św. Rocha, w neogotyckim stylu, wybudowany w 1906 roku, z dębu, obraz Św. Rocha namalowany w 1907 przez Bronisława Kamińskiego z Wilna.
Ołtarz św Rocha
  • po prawej stronie – obraz Jezusa Miłosiernego, 2011 roku, i ołtarz z relikwiami Św. Jana Pawła II.
Obraz Jezusa Miłosiernego i relikwii Św. Jana Pawła II

W 1902 roku w Wilnie powstała ambona w stylu neogotyckim, z dębu. Wykonano wówczas również dębowe ławki.

Z witraży do naszych czasów przetrwały tylko fragmenty: koło ołtarza głównego i ołtarza św Andrzeja.

Fragmenty witraży przy ołtarzu głównym
Ocalały fragment witrażu w lewej nawie około Św. Andrzeja

Z opisu kościoła w 1914 roku, możemy dowiedzieć się, jak wyglądały okna i witraże w kościele:

„Okien w całym budynku 21, wszystkie w żelaznych ramach i ołowianych szprosach: 10 wielkich okien witraży, w prezbiterium 2 okna z obrazami w jednym oknie św. Antoniego, a w drugim św. Rocha, 8 okien z czerwonymi krzyżami i kolorową girlandą w około. Na chórze z kolorowanego szkła okrągłe w cementowej oprawie, na chórze 2 i nad zakrystiami 2 z białego szkła w żelaznej ramie, pod chórami 2 i w zakrystyj 2 z białego szkła w żelaznej ramie. Wysokie 8 okien mają lufciki. Na lufcie 2 okna z białego szkła w żelaznej ramie z lufcikami. Po lewej stronie wszystkie wybite w skutek pęknięcia pocisku a reszta uszkodzone.”

Na podstawie tego opisu możemy przeprowadzić rekonstrukcję widoku okien z czerwonymi krzyżami:

Rekonstrukcja witraża. Zamiast niebieskiego kręgu powinna być kolorowa girlanda. Jak ona wyglądała na razie informacji nie znaleziono.

Ze starych budynków kościelnych do naszych czasów została tylko dzwonnica. Konserwowana w 1995 roku, w połowie 2000 roku i 2019 roku.

Dzwonnica, zbudowana w XVIII wieku.

Losy świątyni był smutny – kościół został zamknięty w okresie powojennym. Po II wojnie światowej sowieckie władze próbowali zamknąć kościół, ale parafianie bronili Dom Boży przed zniszczeniem. Najtrudniejsze były lata 50-te. Komunistyczne władze, starając się zniszczyć wiarę, wtrąciły do więzienia proboszcza parafii ks. Piotra Wasiucionka (1908-1978), później został on zesłany do Kazachstanu. Choć parafia pozostała bez duszpasterza, ludzie modlili się w świątyni, a nabożeństwa odbywały się bez księdza.

Później, komunistyczne władze odebrali klucze do świątyni. Po tej akcji parafianie zaczęli odprawiać Drogę Krzyżową wokół kościoła. Zbierało się tak wiele osób, że ich śpiew było słychać w odległości dwóch kilometrów. Nocą parafianie nie spali aby pilnować kościół przed podpaleniem.

W końcu zgoda na pracę kapłana została udzielona. Początkowo od czasu do czasu, a później regularnie zaczął przyjeżdżać ks. Lucjan Pawlik z Zadoroża.

Od 1989 roku w parafii służą Karmelici Bosi.

* Wyrażamy wdzięczność za pomoc w tłumaczeniu strony Piotrowi Andrzejewskiemu z Gdyni